• Wpisów:11
  • Średnio co: 188 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 17:15
  • Licznik odwiedzin:23 925 / 2266 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czasami mam ochotę cofnąć czas. Nie powiedzieć czegoś, nie napisać. Jedno cholerne słowo potrafi dużo zmienić. A co dopiero całe wyznanie. Jednak czy dobrze myślę, czy warto zmieniać przeszłość ? Gdybym ją zmieniła, to pewnie nie byłoby mnie w miejscu, w którym teraz jestem. Czy warto naprawić jedną sprawę, by w rezultacie zmienić cały bieg wydarzeń...chyba nie.
 

 
Nienawidzę jej. Nie znam jej, ale to uczucie jest jak najbardziej prawdziwe, wypełnia mnie od środka. Za każdym razem kiedy on o niej wspomina..coś się we mnie gotuje. To dziwne uczucie przeszywa mnie od stóp do głów. Jest tak silne, że nie mogłoby być fikcyjne. Wiem, że mimo wszystko on nadal coś do niej czuje. To mnie dobija, boje się, że znowu bd razem.
 

 
właśnie zastanawiam się, czy można umrzeć z tęsknoty? bo ja chyba powoli umieram..
 

 
nudzi mi się i postanowiłam, że napiszę tu książkę, zobaczymy co z tego wyjdzie
part 1
Siedziała nieruchomo. Otaczała ją martwa cisza. Jedyny słyszalny odgłos był biciem jej serca.
Zastanawiała się co by się stało gdyby teraz zaczęła krzyczeć. Nie jęczeć, piszczeć, czy ryczeć jak małe dziecko.
Miała ochotę wykrzyczeć wszystko co ją gnębi. Chciała zedrzeć sobie gardło. Najgorsze było to, że i tak nikt by jej nie usłyszał.
Siedziała w izolatce, w psychiatryku. Dookoła otaczały ją ściany pokryte materacami i ciemność.
Zastanawiała się nad tym co ją tu zaprowadziło. Miała ataki paniki i wciąż próbowała zapomnieć o tym, przec co znalazła się w tym miejscu.
Wszystko zaczęło się jakiś rok temu. Pierwszy dzień liceum...przeklęta szkoła, to najgorsza instytucja ze wszystkich. Tylko tam ludzie mogą doprowadzić Cię do takiego stanu-pomyślała Cleo.
 

 
Nie lubię niedzieli, nie wiem dlaczego, zawsze wydaje mi się takim nudnym dniem. "rodzinnym", chociaż to w moim przypadku raczej się nie sprawdza. Aktualnie myślę o tym, jak bardzo mam przejebane w życiu przez nieśmiałość. Kurwa no, to jest przekleństwem. Myślę, że śmiałe, otwarte osoby mają o wiele łatwiej. Jestem pewna, że gdyby nie ta walona nieśmiałość, to poznałabym więcej ludzi, miała dużą grupę przyjaciół. A tak wśród nieznajomych znikam, jestem dla nich powietrzem. Nikt mnie nie zauważa, a ja nic nie robię, by zostać zauważoną. Nie wiem jak się tego wyzbyć, to trudne. Jednak cieszę się, że jest pare osob, które znają mnie dobrze, przed którymi mogę się naprawdę otworzyć. Ale dla całej reszty jestem milczącą, niewidzialną dziewczyną. Mam nadzieję, że to się kiedyś zmieni.
 

 
Siedzę na dupie i nic nie robię to już standard. Patrzę za okno i jest jeszcze gorzej. Pieprzona burza cały czas, to już nawet nie jest atrakcją jak kiedyś, to codzienność. Ehh. Muszę chyba zacząć uprawiać jakiś sport, trzeba trochę zadbać o swoją sylwetkę. Ostatnio dużo rozmyślałam o bliznach, naprawdę myślę o różnych dziwnych rzeczach...Więc stwierdziłam, że nie chciałabym się pozbyć żadnej z nich, ponieważ przypominają mi one o przeszłość, po tym w jakich okolicznościach je "zdobyłam" i o tym jacy ludzie wtedy przy mnie byli. Może to głupie, ale ja tak czuję. poza tym sądzę, że takie dodatki mogą dodawać charakteru naszemu ciału, twarzy. Niektóre blizny z pewnością dodają uroku. To by było na tyle, naprawdę chyba nie mam już co robić tylko rozkminiać na temat blizn ahahah, cześć
  • awatar PeggyBrown.: mam bliznę na ramieniu ( akcja rok temu z sierpnia+incydent z tego roku, czerwiec), 5blizn na kolanie, jedną pod okiem, niewidoczną wręcz, na dłoni, na nadgarstku i chcę się pozbyc co najmniej połowy z nich, po prostu ich jest za dużo xd chyba kiedyś sfotografuje te miejsca i dodam zdjęcia, naprawde, nie wygladają ladnie xdd PS. moje wlosy sa tragiczne, naprawde :D zwykle wygladają troche lepiej, ale wtedy one były po deszczu, na wpół mokre, więc tym gorzej xd
  • awatar realistkaa: Blizny mają coś w sobie , ja się zgadzam , przypominają Ci o ludziach , których napotkałaś i którzy nauczyli Ci czegoś , pokazali kim są . Tak , te burze są denerwujące , przez nie wciąż siedzę w domu i nic nie robię . A co do rozmyśleń, to każdy ma prawo do tych swoich . Pozdrawiam i zapraszam : P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Boże, czemu marnuje wakacje. Brak mi motywacji, by zrobić cokolwiek, zero ruchu. Cały czas siedzę w domu i zmulam. Chętnie bym się gdzieś ruszyła, ale dochodzę do wniosku, ze wszyscy znajomi wyjechali i nie mam nawet z kim, co mnie jeszcze bardziej demotywuję. Po za tym jak pomyślę o tym, że mam się ogarnąć ubrać, żeby wyglądać jak człowiek, to tracę jakiekolwiek chęci. Gosh, jestem taka leniwa. Muszę wymyślić jakiś ciekawy sposób na zabicie nudy, ale nic mi póki co do głowy nie przychodzi. Chyba wyjdę na chwilę się przewietrzyć, może wtedy coś się wykluje w moim mózgu. Aktualnie nawdychałam się odoru zmywacza i lakieru do paznokci, to pewnie powoduje to zacmienie.
  • awatar Ancur: mam podobną sytuację ;x co z tego że wakacje skoro nie ma co robić?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

4

Teraz myślę o NIM. Myślę o nim prawie cały czas. Każdy chyba ma tego jego/ją. W moim przypadku jest to wręcz obsesja. Boję się tego uczucia, ale nic na to nie poradzę. Z drugiej strony bez tego czułabym się pusta w środku. Jednak najgorsze w tym wszystkim jest to, że on jest dla mnie NIM, ale ja nie jestem dla niego NIĄ.
 

 

3

Nocne rozmyślanie jest najlepsze. Wtedy to, co zwykłe wydaje nam się być jakieś inne, lepsze. Można się we wszystkich rzeczach doszukać głębi. Zmęczenie panuje nad naszym umysłem. Nie myślimy trzeźwo, myślimy sercem, nie rozumem ot co.Człowiek i jego mózg to jedna wielka tajemnica. Umysł to miejsce, w którym każdy skrywa swoje osobiste zagadki, możemy tam przechowywać dosłownie wszystko. Czasami wydaje mi się, że ludzie wiedzą o mnie zbyt wiele. Niektórym pewnie zdaje się, że znają mnie lepiej, niż ja sama. Myśl, że nikt nie może zajrzeć do tego, co jest we mnie...w środku podnosi mnie na duchu. To jedyne miejsce, w którym czuję się całkowicie bezpieczna. Dobranoc.
  • awatar tired of people: Wokół mnie ludzie też mówią: "ja znam Cię najlepiej", a najlepiej zna się tylko samego siebie. I to z samym sobą ma się najwięcej sekretów. A co do nocnych rozmyślań, zgadzam się jak najbardziej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

2

Aktualnie mam wakacje i myślę, że nie wykorzystuję ich w pełni, jednak jest kilka spraw, które mnie w tym momencie zatrzymują tutaj, gdzie jestem. Przez to siedzenie i nic nie robienie za dużo myślę. Generalnie myślę za dużo, nie wiem skąd to się bierze. To co jest w mojej głowie to jeden wielki chaos. Nawet teraz nie jestem pewna o czym pisze, i tak nikt pewnie tego nie przeczyta. Po prostu już tak mam, że palce same chodzą po klawiaturze, jakby ktoś mną kierował. Czasami nie wiem sama kim jestem. Myślę, że mam o wiele więcej oblicz niż jedno, potrafię być kimś innym, przez co ludzie nigdy nie dowiedzą się, jaka jestem naprawdę. Chyba przy każdym jestem inna. A jakie moje oblicze ja najbardziej lubię?...stawiam na to po alkoholu.
 

 

1

Nie wiem czemu założyłam tego pingera, coś mnie do tego skłoniło. Widocznie mam ostatnio natłok myśli, którymi mogłabym się podzielić z kimś bliskim, a nie ludźmi w sieci, ale wolę być anonimowa, tak jest łatwiej. O niektórych sprawach trudno rozmawiać nawet z najbliższymi nam osobami. Nigdy nie byłam zbyt wylewna i nie mówiłam nikomu o moich osobistych sprawach.
  • awatar PeggyBrown.: @Lotar King: zgadzam sie, ja spotkałam paru takich ludzi, których sobie bardzo cenię..
  • awatar Lotar King: Tutaj możesz śmiało wyłożyć kawę na ławę. Może spotkasz kogoś kto Ci poradzi ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›